PRZED WYJAZDEM
>> Próbowałam zarezerwować noclegi przez internet, ale wszystkie wysłane wiadomości z niewyjaśnionych przyczyn do mnie wracały. Ze znalezieniem noclegu nie było jednak problemu. Pensjonatów jest dużo, ceny jak w Polsce, a może nawet niższe. Ja płaciłam 60-70 RON (1RON to ok. 1PLN) za dwuosobowy pokój z łazienką i telewizorem. Miałam upatrzone wcześniej pensjonaty i właśnie w nich udało mi się przenocować pomimo braku rezerwacji. Znalazłam je w internetowej bazie noclegów z wyczerpującymi informacjami o warunkach i cenach. Podaję link: www.ruraltourism.ro/
>> Zakupiłam przewodnik po Rumunii z serii explore! guide wydawnictwo: Expressmap (bardzo ładne zdjęcia) wraz z foliowaną mapą kraju.
NA GRANICY
>> Straż graniczna nadal sprawdza dokumenty, bo Rumunia nie należy jeszcze do strefy Schengen.
>> Należy pamiętać o wykupieniu winiety drogowej. Ja zapomniałam. Na szczęście podczas całego pobytu policja zatrzymała mnie tylko raz i okazała się wyrozumiała.
MARAMURESZ
Ta kraina na zawsze pozostanie w moim sercu. Tu odnosi się wrażenie jakby czas się w czarodziejski sposób zatrzymał. Nie zdążyły się wsączyć przynajmniej niektóre zdobycze cywilizacji.
C.D.N.






